wtorek, 6 października 2015

Uwolnij UFO!

Cześć!
Dziś coś innego niż zwykle. Jak ktoś jest w świecie robótkowym to na pewno wie co to jest UFO i na pewno ma ich swoją własną kolekcję. Dla tych, którzy nie wiedzą są tak potocznie nazywane nieskończone robótki, które zalegają w kątach i krzyczą dokończ mnie!
No cóż mi się ich troszkę nazbierało i mam nadzieję, że zmotywujecie mnie trochę do ich ukończenia.  Dużo zdjęć dzisiaj tak więc zapraszam.




Chyba trochę ciasno tym robótkom, czas powyciągać je z tego kartonu !


1.


 Laleczka Magic doll. Zaczęłam ją robić zachęcona na jakiejś grupie szydełkowej. Zrobiłam, głowę i nawet włosy i straciłam wenę. Miałam mieć spódniczkę od tego białego paska ale jest chyba za nisko. 


2.
 Króliczek z Alize Softy. Bardzo się cieszyłam gdy przyszła ta włóczka, chciałam ją przetestować aby porównać z Dolphinem i Happy no ale na chęciach się skończyło.

3.
 Mini Lupo. Bardzo podbaja mi się lalylale i zaczęłam od tych mini. Zrobiłam dwie i zabrałam się za owieczkę, brakuje mu tylko czapki z uszami i łapek.

4.
 Projekt praktycznie na półmetku, zabrakło mi odrobinę włóczki na wykończenie i tak leży już nie wiadomo ile. Myślę, że raczej ją spruję i zostawię dla maluszka taką małą i może czapę dorobię ale niżej zobaczycie, że w robieniu z czapek to ja nie jestem zbyt dobra

5.
 Hmmm... miała wyjść dość spora serweta na dzień matki w zeszłym roku i od tamtej pory leży w takim stadium.

6.

 Buciki dla maluszka. No cóż zrobiłam jednego na próbę gdy był jeszcze w brzuchu swojej mamy. Okazał się niestety za mały i nie dorobiłam drugiego. Dostał za to inną parę, czerwoną. Tego myślę, że może na jakiś brelok przerobię.

7.
African Flower niestety powstały tylko 3. Miał to być afrykański miś. 

8.

 Bikini, no cóż zaczęłam i coś mi źle wyszło w rozmiarze i rzuciłam w kąt. Raczej je spruję i zrobię spodenki albo coś w ten deseń.

9.
Kolejna robótka praktycznie skończona. Mam kilka takich zakładek i wszystkie są na tym samym etapie niedokończenia. Należy je porządnie wykrochmalić i dodać chwosta. 


10.

 Jak widzicie, pisałam prawdę. Czapka wyszła kiepsko i prawdopodobnie otrzyma ją jakaś lalka albo miś.

11.


Rękawiczki. Robione w zeszłym roku według własnego widzimisię. Były użytkowane ale muszę podszyć je polarem bo rączki mi marzły.

12.
 A na koniec coś co zaczęłam robić ostatnio, chusta Virus Tuch. Trzymajcie kciuki aby udało mi się ją skończyć.



Na koniec wszystkie UFOki, które wyszły z kartonu i szafy :


Wszystkie UFOki razem. Który skończyć najpierw a którego kończyć nie warto? Pokażcie swoje nieskończone robótki, uwolnijcie jest z szaf, kartonów i półek. Motywujmy się wspólnie do ich ukończenia.

 Uwolnijcie swoje UFO! 

17 komentarzy:

  1. Jak bym dobrze poszukała, to tez by się nazbierało takich robótek ;). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. W pierwszej kolejności skończ te, które wymagają jak najmniej pracy :-)
    To, co chcesz pruć - pruj bez żalu.
    Trzymam kciuki za Ciebie :-)
    Moje UFO-ki... za dużo ich mam niestety....
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie to pocieszające, że nie tylko ja mam masę nieskończonych projektów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też to pociesza, że nie jestem jedyna. :)

      Usuń
  4. Długo myślałam, że co zaczynam to kończę, ale....
    teraz tak myślę o moich UFO i do głowy przyszły mi 3 rzeczy ;)
    Jak dzieci mi pozwolą to sfotografuje i pokaże Wam na moim blogu
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U każdego się znajdzie jakieś Ufo :) Chętnie zobaczę i trzymam kciuki za dokończenie ich:)

      Usuń
  5. Wow, sporo tego masz :D Ja jak coś zaczynam, to kończę. Tak już mam, bo jak nie skończę, to nie mogę przestać myśleć o tej pracy. A jak nie wyjdzie, to pruję i robię coś innego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to gratuluję samodyscypliny. Ja jak widzisz niestety tak nie potrafię. Jak zobaczę jakiś nowy projekt to od razu bym chciała dziergać i tak się mnoży UFO.

      Usuń
  6. Sporo tego :) W moim koszu szydełkowym raczej nie ma rzeczy niedokończonych (póki co) Podobają mi się rękawiczki! I faktycznie, podszycie polarem to bardzo dobry pomysł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To brawo, bo jak się raz czegoś nie dokończy to później już się tego nie liczy.

      Usuń
  7. Jakie słodziaki! Laleczka jest chyba moim ulubionym ufokiem :) Ale sporo się tego nagromadziło. Trzymam kciuki, żeby wróciła wena i żebyś z radością dokończyła robótki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:)
      A no sporo, pewno gdzieś w jakichś zakamarkach znalazłoby się kilka takich ale ciii... trzymajmy się tej niewielkiej dwucyfrowej liczby :)

      Usuń
  8. Też mam cały karton pozaczynanych tworów :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wow, dużo sporo tych UFO ;) Myślę, że możesz spokojnie rozkręcić blogową akcję "Kończymy UFO-ki". Sama nie mam żadnych UFO, ale chętnie bym taką akcję poobserwowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż tak strasznie dużo to chyba nie :) nie jestem chyba zbyt dobra w robieniu takich dużych przedsięwzięć ale oczywiście będę się chwalić dokończonymi ufokami.

      Usuń
  10. Koniecznie musisz się zmotywować, bo to bardzo ładne projekty :)

    OdpowiedzUsuń