wtorek, 18 sierpnia 2015

Szydełkowe porady dla poczatkujących

Cześć,
wczoraj pisałam Wam o tym, że uczę się robić na drutach i przypomniały mi się moje początki z szydełkiem. Od czego się zaczęło już kiedyś pisałam i nie będę do tego wracać. Skupię się natomiast na takich poradach czysto materiałowych. Nie będę robić kolejnych tutoriali na  półsłupki, słupki itd., bo w internecie jest masa tego. Sama uczyłam się z filmików Ani Crochet . Ze względu na to, że zaczynam naukę z drutami szukam informacji o tym co mi potrzebne i gdzie kupić najtaniej. Przy początkach z szydełkiem też szukałam takich informacji, często nie było to takie proste.



Gdzie kupić?

Na pierwsze zakupy radzę wybrać się do pasmanterii. Zwykle jestw nich  niewielki wybór ale na pewno dostaniemy szydełko i włóczkę. Czemu polecam pasmanterie na początek? Po to aby się przekonać  jakie w dotyku są włóczki i wybrać szydełko, które będzie nam leżało najlepiej w ręku. Panie w pasmanterii mogą pomóc choć z doświadczenia wiem, że nie wszystkie tam  pracujące osoby znają się na tym co sprzedają. Później gdy załapiemy już podstawy i wiemy co chcemy wydziergać polecam kupować w internecie. Można zaoszczędzić sporo pieniędzy. Nie warto przepłacać w pasmanteriach stacjonarnych, co nie znaczy, że nie warto ich wcale odwiedzać. Jeśli zabraknie nam motka to nie będziemy zamawiac tylko jednego przez sieć albo jeśli chcemy sprawdzić jaka dana włóczka jest w dotyku lub przetestować jeden motek wtedy jak najbardziej polecam pasmanterie stacjonarne. Wiem też, że niektóre z nich zwłaszcza te sieciowe jak amiQs organizują spotkania dziewiarskie a zawsze miło jest poznać kogoś z podobną pasją i podzielić się doświadczeniami oraz doradzić.   Jeśli chodzi o sklepy internetowe najlepiej znaleźć pasmanterię blisko naszej miejscowości, która ma możliwość odbioru osobistego aby by zaoszczędzić na wysyłce. Oczywiście jeśli takiej nie uda Wam się znaleźć zakupy w internecie nadal są dużo bardziej opłacalne. Ja zakupy robiłam tylko w kilku pasmanteriach, mam swoje ulubione i są to  Kamart  i e-dziewiarka.Wyszydełkowana zrobiła  listę 50 pasmanterii internetowych co jest sporym ułatwieniem dla wszystkich dziewiarek, serdecznie zachęcam żeby tam zajrzeć i znaleźć swoją ulubioną.

Co zrobić na początek?

- Szalik, mały kocyk lub tylko próbkę ćwicząc ściegi.

Na swój początek wybrałam szalik. Nie warto stawiać sobie wysoko poprzeczki, bo można się tym zniechęcić. Warto się nad tym zastanowić co chcemy zrobić najpierw, bo to "coś" musi być proste, bez żadnych udziwnień, zmian wzoru itd. najlepiej aby był z samych słupków lub półsłupków albo na zmianę.
Na pierwszy raz wybieramy grube szydełko i grubą włóczkę pasująca do szydełka lub szydełko pasujące grubością do włóczki. Polecam wybrać coś między 3-5 mm.


Co będziecie nam potrzebne:

-Szydełko.

Dzisiejszy rynek dziewiarski jest bardzo dobrze zaopatrzony. Mamy duży wybór szydełek metalowych, aluminiowych, drewnianych, bambusowych, akrylowych, z rączką i bez. Do koloru do wyboru.
Sama zaczynałam na szydełku  z orientu z rączką, rozmiar niestety się wytarł i tak je polubiłam, że już nie robię na szydełkach bez rączki .  Jeśli chodzi  to jakie szydełko polecić mogę początkującej osobie to powiedziałabym, że właśnie takie najtańsze z rączką. Oczywiście musicie spróbować później innych rodzajów szydełek i wybrać takie jakie Wam będą pasować. Są szydełka drogie i szydełka tanie, na pierwszy raz tanie. Czemu tanie? Bo po co wydawać duże  pieniące jeśli okaże się, że szydełko nam nie leży? Nie będę się rozwijać na temat szydełek, bo powstaje do tego osobny post tak samo jak o włóczkach też będzie kilka postów. Jednak reguła jest taka, że cienkie szydełko jest do cienkich nitek a grube do grubych. jeśli chcemy aby dzianina wyszła ciasno spleciona wtedy do grubej włóczki bierzemy małe szydełko, natomiast jeśli chcemy aby była luźniejsza bierzemy  grube szydełko i  cienką  nić.

 Moimi  ulubionymi szydełkami aktualnie są  KnitPro i No name.

- Włóczka.

Tak samo jak i szydełek na rynku jest wiele marek i rodzai włóczek. Akryl, Bawełna, Poliester, Moher, Alpaka, Jedwab to tylko niektóre z nich. Są różnej grubości od cieniutkich kordonków do grubych akryli.  Jednak co wybrać na początek? Akryl. Akryl jest stosunkowo tanią włóczką, są różne rodzaje akryli z połyskiem lub bez, mechacące się bardziej lub mniej, skręcone lepiej lub gorzej.  Z konkretów mogę polecić Kotka, Dorę (z połyskiem) lub Everyday (mniej się mechaci od koleżanek). Włóczka do nauki musi być gruba tak na szydełko 3-5 mm aby było nam łatwiej przerabiać oczka. Wszelkie kordonki i cienkie włóczki odłóżmy sobie na później, bo naprawdę nie warto się uczyć na cieniźnie.


-Przydasie
Szydełko i włóczka to podstawowe narzędzia jednak jest kilka takich rzeczy, bez których  przy szydełkowaniu ciężko jest się obejść. Zwykle mamy je w domu ale jednak gdyby nie, warto wiedzieć co może się przydać.

-Znaczniki. Ja używam zwykłych agrafek ale można również kupić sobie takie kolorowe, są w różnych kształtach i wzorach.

-Nożyczki. Musza być ostre, bo nikt nie lubi zaczynać na postrzępionej włóczce.

-Igła, najlepiej gruba z dużym oczkiem. Będziemy nią chować nitki. Najlepiej mieć kilka, bo lubią się chować.

-Centymetr krawiecki. Często się przydaje, zwłaszcza gdy chcemy przeliczyć próbkę.

-Jeśli planujecie robić amigurumi to także przyda się wypełnienie. Ja kupuję poduszki w Jysku te najtańsze i z nich biorę włókno. Można również zaopatrzyć się na allegro w kulkę sylikonową.

To chyba wszystko co mogę powiedzieć i doradzić na początek przygody z szydełkiem. Kiedy już się z nim polubicie, to ciężko jest się rozstać. Każda z nas dziewiarek ma swoje ulubione rodzaje togo co lubi dziergać. Jedne lubią robić  maskotki np. ja ale znam tez osoby, które tego nie lubią i wolą szydełkować serwetki czego ja osobiście nie znoszę, są jeszcze takie które lubują się w ubraniach i torebkach. Każda z Was znajdzie swój ulubiony sprzęt, rodzaj włóczki i to co będzie dziergać najchętniej potrzeba jednak do tego sporo cierpliwości i czasu.

Mam nadzieję, że moje wypociny komuś się przydadzą  a początek z nauką szydełkowania będzie łatwiejszy.

Pozdrawiam Was serdecznie





12 komentarzy:

  1. Bardzo fajny post na początek przygody z szydełkiem :) Przy okazji pozdrawiam pewną panią z pasmanterii, która - kiedy poprosiłam o igłę do włóczki - zrobiła wielkie oczy i powiedziała, że ma tylko takie ostre i do haftowania...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Mi też zdarzyło się trafić na niekompetentną panią w pasmanterii dlatego zastrzegłam to w poście, że nie zawsze jak nam się wydaje osoby niby osoby odpowiednie nimi nie są i to co powinny wiedzieć jest dla nich czarna magią. Pani była bardziej zdziwiona tym, że znam się lepiej na doborze kordonka niż ona, ostatecznie wyszłam z pustymi rękami i więcej tam już nie pójdę.

      Usuń
    2. Niestety większość stacjonarnych pasmanterii jest słabo wyposażona. Nie można też mieć pretensji do sprzedawców, że znają tylko to, czym handlują. Tak sądzę. Aczkolwiek jeśli ktoś w tym siedzi "głębiej", na pewno ma większy ruch.

      Usuń
  2. Pamiętam, że moja przygoda z szydełkiem zaczęła się rok temu, z filmikami na YT, od razu cienkimi nićmi Ariadny i szydełkiem 1,25. Moją pierwszą w życiu wydzierganą rzeczą była serwetka. Na filmiku zrobienie jej trwało 45min a w moim wykonaniu po wielokrotnym pauzowaniu, powtarzaniu filmu, zajęło mi to z 2h :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też pamiętam swoją pierwsza serwetkę, zrobiłam ja jakimiś skracanymi słupkami, że nie wyglądało to dobrze ale jaka byłam szczęśliwa.

      Usuń
  3. Bardzo dobry post! Pamiętam, jak zaczynałam kilka lat temu, mama mnie nauczyła co i jak. Na początku miałam jedno szydełko i jakieś malutkie motki włóczek, teraz mój warsztacik się rozrósł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. To fajnie, że miałaś nauczycielkę i to jak widać po twoich pracach dobrą :)

      Usuń
  4. Bardzo przydatny post. Być może kiedyś go wykorzystam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Mam nadzieje, że tak będzie :) Możesz przyjechać na lekcje :)

      Usuń
  5. Świetny post. Bardzo mi się podoba to,że nie pisałaś kolejny o ściegach.
    Cenną uwagą jest zdjęcie na którym prezentujesz różne włóczki oraz proponujesz rozmiar szydełka.
    Warto dodać, że rozmiar szydełka to sprawa indywidualna - maxi madame tricote, ja używm czeskiego szydełka z białą rączką nr 2 a moja kuzynka szydełka tulip 1.00mm a Ty zaproponowałaś 1.50mm
    Pozdrawiam Kinga :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Post przeczytałam z zainteresowaniem ;) Póki co czeka na mnie maszyna do szycia, ale szydełkować też chcę się kiedyś nauczyć :)

    OdpowiedzUsuń