Dawno nic nie było, bo nie miałam najpierw co pokazać a później zabrakło czasu. Recenzje książek nie piszę się jednak tak łatwo jak sądziłam, więc nie pojawi się nic tak szybko jakmyślałam. Jednak t skończyłam ostatnie prace. Kto przegląda mojego instagrama ten już dawno wiedział co skończyłam ale dziś coś czego jeszcze nie pokazywałam. Maskotka jest już u nowej zadowolonej właścicielki więc o to królisia :
Ciągle modyfikuję wzór na te króliczki czego może na pierwszy rzut oko nie widać, lecz każdy jest troszkę inny.
Na królisie zużyłam dwa motki Himalaya Dolphin Baby. Postanowiłam połączyć zgodnie z życzeniem klientki beż i wrzos i chyba mi się to udało. Zamiast wyszywać nosek tak jak u poprzednich królików, zakupiłam aplikacje w kształcie serduszek i przykleiłam klejem UHU. Zamiast zawiązywać kokardkę na szyję misia umieściłam ją na głowie jak taką opaskę.
Na koniec prośba do Was, jeśli ktoś jeszcze nie głosował na mojego bloga w konkursie Coricamo a miałby jeszcze ochotę to zrobić to zapraszam tutaj. Mój blog jest pod koniec listy a konkurs kończy się z ostatnim dniem września. Dziękuję :)
Jak Wam podoba się nowy króliczek w wersji mocno damskiej? I to połączenie kolorów?




